Szkutnik, to brzmi dumnie

Ostatnie lata pokazują że po dekadach odwracania się od Królowej Polskich Rzek Wisły, mieszkańcy nadwiślańskich miejscowości coraz liczniej odkrywają urok tej największej i najpiękniejszej Polskiej rzeki. Z roku na rok przybywa wydarzeń z nią związanych. Przybywa również łodzi zarówno tych nowoczesnych z laminatu jak i tych tradycyjnych które od wieków przewoziły zarówno ludzi jak i towary, dodatkowo wykonywanych z miejscowych materiałów, jakie można było uzyskać w pobliskich lasach.

2 lutego w Gościńcu Koćmierzowskim przy wsparciu Fundacji FFL SMK, wystartowały pierwsze warsztaty szkutnicze których celem jest wybudowanie z lokalnych materiałów, pierwszej od lat miejscowej, tradycyjnej łodzi o długości 6,5 m. W 8 osób zamierza w wolne, weekendowe dni zbudować a następnie zwodować tradycyjną pychówkę. Po przeglądzie materiału, analizie możliwych rozwiązań, ustaleniu kolejnych działań grupa cierpliwie czeka aż deski zostaną przez wiatr wysuszone.

„Szkutnicy-amatorzy” nie zamierzają poprzestać na warsztatach, gdyż wśród uczestników są ludzie którzy chcą zaznać radości pokonywania meandrów wiślanych, a do tego potrzeba jest tradycyjna łódź, najlepiej własna.

opr. Marek Bażant